﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="W krzywym zwierciadle"> 
<author_1="M. Berezowski"> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-12-11"> 
<month="12"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

Ważkie słowa, które padły w marmurowej sali moskiewskiego pałacyku, odbiły się żywym echem we wszystkich krajach naszego kontynentu. Jest to zupełnie naturalne: przecież konferencja poświęcona była palącej sprawie europejskiego bezpieczeństwa, przecież wskazała narodom wyjście z niebezpiecznej matni, w jaką wplątują je koła rządzące państw zachodnich. I właśnie dlatego, że — jak powiedział premier Czechosłowacji V. Siroky — „wspólny punkt widzenia wyraziliśmy tak jasno i konkretnie” — niektórzy politycy zachodni i prasa kapitalistyczna usiłują zaciemnić i wypaczyć sens i znaczenie konferencji. Po najmniejszej linii oporu idą ci, którzy starają ukryć się za parawanem milczenia. Milczenie trudno jednak zaliczyć do form najbardziej przekonywającej argumentacji. Dlatego też znaczna cześć burżuazyjnej prasy twierdząc gromkim głosem, że deklaracja moskiewska nie wniosła do sytuacji międzynarodowej nic nowego, bez przerwy powtarza, że ze Związkiem Radzieckim można prowadzić rokowania — ale dopiero po ratyfikacji układów paryskich. Tym bardziej — dodaje — że ZSRR pogodził się już ponoć z tą myślą. Te kłamliwe wybiegi obliczone są na oszukanie opinii publicznej w zachodniej Europie, która w swej większości przeciwstawia się posunięciom wzmagającym groźbę nowej wojny. Nie tak dawno norweski parlamentarzysta Ramndel i angielski — Carmichael oświadczyli (jeden niezależnie od drugiego), że gdyby w ich krajach zarządzono plebiscyt — większość ludności wypowiedziałaby się przeciwko układom paryskim. Ale nie tylko masy ludowe są im przeciwne. We Francji i Włoszech, w Belgii i Danii, ba — w samych Niemczech zachodnich szereg burżuazyjnych działaczy politycznych publicznie potępił plany wskrzeszenia Wehrmachtu w „nowym” wydaniu. A zatem przez reakcyjnych polityków i stojącą na ich usługach prasę przemawia obawa przed społeczeństwem, którego nacisk mógłby postawić pod znakiem zapytania ratyfikację tych układów. Dalejże więc je uspokajać: obywatele, spokojnie, wszystko dzieje się dobrze na tym najlepszym ze światów!

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
 
